Syndicate (Atom)

Who

Jeszcze raz budowle

Nie tylko zaloga Apolla XI miala okazje nerwowo zareagowac na to, co zobaczyla na Ksiezycu. Rowniez Apolla XVII, ktorego lot trwal od 7 do 19 grudnia 1972 r., a zaloge stanowili astronauci Ronald E.Evans, Eugene A.Cernan i Harrison H.Schmitt. Tych dwoch ostatnich ladowalo na Ksiezycu. Cernan melodowal do NASA:
- Dziwne ! Tutaj jeszcze jest jakis blok, dokladnie na poludnie od tego wystepu. To jakas piramida - chwila przerwy, po czym mowi dalej - Nie, nie ... To tylko jakas forma trojkatna w przekroju ... Hej, teraz stoje na sladzie pozostawionym w zwirze przez jakis blok ...- ponownie krotka przerwa - Co teraz powiesz ? Co to za przedmioty, ktore nad nami przelatuja ? Co to jest, Jack ? Sluchaj, cos mam uszkodzone ...
Teraz odezwal sie dr Harrison, wyraznie zdenerwowany:
- Twoja antena ! Co tu tak uderza ? ... Cos fruwa nad nami ! Jeszcze ! .... Zobacz te przedmioty ... Ciagle leca nad naszymi glowami ....

Ksiezyc - astronomiczna anomalia

Badacz zjawisk ksiezycowych, William H.Corliss (Ksiezyc i planety; katalog astronomicznych anomalii) opisuje rozne anomalie, ktore nie do konca sa zgodne z oficjalna nauka, a ktore zostaly odkryte przez roznych naukowcow i badaczy. Miedzy innymi zielone slady, co moze sugerowac, ze na naszym satelicie wystepuje roslinnosc.
To zas jest zgodne z kolejnymi odkryciami, w tym ogloszonymi stosunkowo niedawno, bo w roku 1998, kiedy naukowcy ostroznie przyznali, ze na Ksiezycu moze wystepowac woda. A jak woda, to i atmosfera. Gdzie jest atmosfera, tam moze wystapic ruch powietrza, czyli wiatr. I tu dochodzimy do flagi umieszczonej przez astronautow Apollo XI, ktora nagle zaczela lopotac.
George Leonard (Na Ksiezycu jest ktos jeszcze: co NASA wie i czego nie ujawnia) analizujac zdjecia z NASA, otrzymane w okresie, kiedy jeszcze publikacje watpiace w "martwosc" satelity nie nabraly powszechnosci, wysnul wniosek, ze na powierzchni satelity cos sie dzieje. Konkretnie, nie na powierzchni, a pod nia. Twierdzi, na podstawie analiz zdjec (o wysokiej rozdzielczosci; pozniej NASA tak dobrych zdjec juz nie ujawniala), ze jakas nieznana nam cywilizacja prowadzi na Ksiezycu roboty "gornicze".
Inni badacze potwierdzaja te teze, wcale, jak sie wydaje, nie odkrywcza. Byc moze zaczelo sie od odkrycia dokonanego 12 pazdziernika 1954 r., kiedy to obserwatorium w Edynburgu donioslo, ze zaobserwowano na tle Ksiezyca "ciemna kule podrozujaca w linii prostej z krateru Tycho do krateru Aristarcus". Pozniejsze obserwacje potwierdzaly "ruch" na satelicie jakichs nieznanych, choc nienaturalnych obiektow. Skoro, dowodzono, zaobserwowano je z Ziemi za pomoca nie zawsze doskonalych teleskopow, to - pytano - jak duze musza byc to obiekty i kto je zbudowal ?